niedziela, 12 stycznia 2014

wietrzna niedziela

idealny dzień na latawca. dzieci szczęśliwe i ja również, bo spędziłam dzień w ciszy i spokoju. w miłym towarzystwie kawy, bo było mi bardzo sennie. właściwie wyciągnęłam się na sofie z książką. od dłuższego czasu jestem fanką Erica- Emmanuela Schmitta. obecnie zatraciłam się w "małżeństwie we troje". i za to lubię niedzielę. bez poczucia winy mogę nie robić nic i oddać się ulubionym zajęciom. leżeć, czytać, odpoczywać...
a później był spacer po lesie, który zakończył się zbiorem pięknych zdjęć autorstwa mojej starszej córki Matyldy. są piękne, a ja jestem z niej dumna!!!
są tacy, którzy ciągle chwalą się talentem do fotografii, a ona go po prostu ma :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

napisz nam, co o tym myślisz...

to może być interesujące