poniedziałek, 6 stycznia 2014

pierwsze koty za płoty

rok rozpoczęliśmy grypą. po kolei najpierw ja, już przed Nowym Rokiem mnie rozłożyło, później Gruby jęczał i umierał na katar ;) i na końcu Lena. chorowała jeden dzień, ale bardzo intensywnie. tak więc pierwsze choroby mamy już za sobą. i oby jak najmniej ich w tym roku.
w sklepie rośnie zainteresowanie kawą zieloną, są pytania i zamówienia.
no i najważniejszy news z naszego domu. rzucamy palenie. trwa to już sześć dni (dla niektórych jest to zaledwie sześć dni, dla nas .) radzimy sobie jedząc. cały czas coś piekę, ciasteczka, rogaliki, bułeczki... a później "zajmujemy ręce". aż strach myśleć co będzie za kilka tygodni. na pewno będę informować o naszych nadwyżkach kilogramowych ;) i osiągnięciach w dziedzinie abstynencji nikotynowej ;)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

napisz nam, co o tym myślisz...

to może być interesujące