śniadanie dziś było królewskie. gofry z truskawkami z ogródka, miętą i własnej produkcji jogurt. pychota!!! zrobiłam wszystkim domownikom wielką frajdę :)
sobie również ;)
pod koniec dnia pojawił się u nas mały, czekoladowo-biały koziołek
matołek jest bardzo śmieszny, ma jedno ucho i krzywe zęby. ale jest piękny w całej swojej brzydocie i jest nasz :)
na imię ma Matołek, ponieważ takie imię wybrała mu Lusia.
A dziś NK mi pokazała, że zbliżają się 10 Urodziny Art Caffe... Całusy dla Was :)
OdpowiedzUsuńArt Caffe nie istnieje już chyba cztery lata ;) nie wracamy do tego tematu, chociaż Mikołaja ciepło wspominamy :D a za całusy baaaardzo dziękujemy :)
OdpowiedzUsuń