zima daje nam w kość. nie lubię zimy. dla mnie mogłaby trwać od 23 do 27 grudnia i później powinna przyjść wiosna. pięciodniowa zima wystarczyłaby mi w zupełności. mogłabym ją podziwiać na zdjęciach w internecie ;) mmmm.... jaka piękna zima, gdzieś tam, na końcu świata. a tu nic z tego. trzeba wstać rano, dorzucić do pieca, odśnieżyć podwórko, przywieść drzewa z drewutni... a wszystko to przy -10, albo i więcej stopniach mrozu.
ale mieszkając w mieście też nie lubiłam zimy. w nogi zimno, w ręce zimno... niby kaloryfery gorące, nie trzeba się martwić, ale co z tego, jak zimno wokoło. jestem przeciwnikiem zimy. uważam, że nie powinno jej być, w mojej wsi ;) a ponieważ jest to nie możliwe, muszę czekać do wiosny, tak jak cała reszta.
 |
| nasza przyjaciółka sikorka |
 |
| największa zwolenniczka zimy ;) |
|
|
|
co robią dzieci, kiedy się nudzą? nasze malują sobie buzie :)
 |
| kotek | |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
napisz nam, co o tym myślisz...