co prawda to jeszcze nie koniec, ale już niebawem będzie gotowy, nowy Ouik. tym razem filcowany.
jest dziewczynką i Lena jeszcze nie nadała jej imienia. ale to kwestia czasu. póki co trwają prace.
poza tym zostałam obsypana nasionami i już mnie nosi, żeby zacząć prace ziemne ;) na jutro też mam już plan, ale o tym jutro :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
to może być interesujące
-
spotkało mnie ostatnio rozczarowanie. bo czy to normalne, że lekarz odmawia leczenia? w dodatku nie wprost. i to jest najbardziej wkurzające...
-
zwalić by można się z nóg co rusz, co krok. co noc, to szloch i rozpacz. ale czy warto? może nie warto? chyb...
-
śniadanie dziś było królewskie. gofry z truskawkami z ogródka, miętą i własnej produkcji jogurt. pychota!!! zrobiłam wszystkim domownikom wi...



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
napisz nam, co o tym myślisz...