i urodził się dziś. dostał na imię Wesołek, ze względu na swój uśmiech. powstał na poprawę humoru, mam nadzieję, że nie tylko mojego.
dzień zapowiada się twórczo, więc pewnie jakiś miś jeszcze dzisiaj powstanie. zobaczymy. pogoda nie zachęca mnie do ogródka, więc razem z Lusią będziemy się realizować w domu. chociaż najchętniej przykryłabym się kołdrą i zasnęła. wyłączyła się całkowicie z życia by móc obudzić się w innej rzeczywistości. ale nie da rady.
dziś w nocy dostałam maila od osoby, która zawsze ma dla mnie rozwiązanie. to niesamowite jak kilka ciepłych słów, może zmienić nastrój i myślenie. jak może sprawić, że patrzymy na swoje życie z innej perspektywy, pod innym kontem. co prawda daleko mi do ideału, ale chyba zrozumiałam, że wszystko co dzieje się wokół mnie ma jakiś sens. że tą drogą muszę iść i mocno wierzyć.
mail wycisnął mi z oczu łzy. chyba mam za dużo wody w organizmie ;) ale może właśnie to było mi potrzebne?
dziękuję!
czwartek, 20 lutego 2014
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
to może być interesujące
-
spotkało mnie ostatnio rozczarowanie. bo czy to normalne, że lekarz odmawia leczenia? w dodatku nie wprost. i to jest najbardziej wkurzające...
-
zwalić by można się z nóg co rusz, co krok. co noc, to szloch i rozpacz. ale czy warto? może nie warto? chyb...
-
śniadanie dziś było królewskie. gofry z truskawkami z ogródka, miętą i własnej produkcji jogurt. pychota!!! zrobiłam wszystkim domownikom wi...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
napisz nam, co o tym myślisz...