dzisiejszy dzień zapowiadał się w ogrodzie. zrobiłam plany sadzenia, a później miałam kosić trawę, ale niestety nie dane mi było. cały dzień na mokro. przesiedziałyśmy z Lusią w domu calutki dzień. oczywiście nie nudziłyśmy się. ja sprzątałam, (jak zwykle) a Lusia "smażyła" jajka dla swojej lali - Krzysia.
dzień zakończyłyśmy kolorowymi galaretkami owocowymi, bo obie jesteśmy łasuchami :) a w tak zwanym międzyczasie powstała poduszeczka na szpilki, zrobiona na szydełku
 |
| muffinkowa poduszeczka |
a do naszego sklepu zapraszam, ponieważ pojawi się również trochę nowości :)
dobranoc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
napisz nam, co o tym myślisz...