środa, 7 maja 2014

szydełkiem

dzisiejszy dzień zapowiadał się w ogrodzie. zrobiłam plany sadzenia, a później miałam kosić trawę, ale niestety nie dane mi było. cały dzień na mokro. przesiedziałyśmy z Lusią w domu calutki dzień. oczywiście nie nudziłyśmy się. ja sprzątałam, (jak zwykle) a Lusia "smażyła" jajka dla swojej lali - Krzysia.
dzień zakończyłyśmy kolorowymi galaretkami owocowymi, bo obie jesteśmy łasuchami :) a w tak zwanym międzyczasie powstała poduszeczka na szpilki, zrobiona na szydełku
muffinkowa poduszeczka
a do naszego sklepu zapraszam, ponieważ pojawi się również trochę nowości :)
dobranoc...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

napisz nam, co o tym myślisz...

to może być interesujące