z utęsknieniem wypatruję listonosza. po pierwsze zamówiłam znowu bakterie jogurtowe, postanowiłam również spróbować swoich sił i stworzyć ser. zamówiłam więc bakterie serowe. nie mogę się już doczekać, kiedy podejmę pracę i jakie tego będą efekty.
mają również przyjść pocztą materiały do wyrobu biżuterii. głowę mam pełną pomysłów, tylko listonosza nie widać.chyba wyjdę na drogę, żeby go nie przeoczyć ;)
środa, 19 marca 2014
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
to może być interesujące
-
spotkało mnie ostatnio rozczarowanie. bo czy to normalne, że lekarz odmawia leczenia? w dodatku nie wprost. i to jest najbardziej wkurzające...
-
zwalić by można się z nóg co rusz, co krok. co noc, to szloch i rozpacz. ale czy warto? może nie warto? chyb...
-
śniadanie dziś było królewskie. gofry z truskawkami z ogródka, miętą i własnej produkcji jogurt. pychota!!! zrobiłam wszystkim domownikom wi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
napisz nam, co o tym myślisz...