wczoraj w nocy wyszłam z domu po zwierzęta, bo przez pogodę śpią z nami, i mało co nie zamarzłam. śnieg chrupał mi pod nogami bardziej niż w styczniu. dlatego szybko uciekłam do domu i postanowiłam nie wychodzić do wiosny. zobaczymy co z tego będzie i jak długo wiosna będzie zwlekała.
siedząc w domu wymyśliłyśmy z dziewczynami (Lusią i Tysią) filcowe ciasteczka. w ten sposób powstały "kruche" broszki. kolorowe i apetyczne. wszystkich zainteresowanych zapraszam do sklepu. na te zimowe, mroźne dni to chyba taka mała przyjemność.
![]() |
| filcowe ciasteczka |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
napisz nam, co o tym myślisz...