sobota, 16 marca 2013
po krótkiej, aczkolwiek intensywnej chorobie pod tytułem grypa, wykaraskałam się z wyra. dziś obudziło mnie przyjemne słonko, ale o wiośnie jeszcze nie słyszałam :( biały śnieg otula całą naszą działkę i dom niestety również. mogłabym spokojnie ubierać choinkę, a nie przygotowywać się do wielkanocy. i to mnie martwi. zima w marcu nie jest niczym dziwnym, ale mogłaby już odejść. tęsknię za ciepłym słońcem i zielenią. i dlatego wszystkim Wam również życzę dużo słońca i ciepła.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
to może być interesujące
-
spotkało mnie ostatnio rozczarowanie. bo czy to normalne, że lekarz odmawia leczenia? w dodatku nie wprost. i to jest najbardziej wkurzające...
-
zwalić by można się z nóg co rusz, co krok. co noc, to szloch i rozpacz. ale czy warto? może nie warto? chyb...
-
śniadanie dziś było królewskie. gofry z truskawkami z ogródka, miętą i własnej produkcji jogurt. pychota!!! zrobiłam wszystkim domownikom wi...
ostatnio pisała Pani o wiośnie i co z tego wyszło?mam wrażenie,że powrót zimy to przez Panią...Pzb
OdpowiedzUsuńooo... zabrzmiało jak zarzut. albo pretensja, że ściągnęłam zimę. a ja jestem ostatnią osobą, która by za zimą tęskniła. również pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńtak sobie zażartowałem.może ciut przyciężko,ale taki mój styl...jeśli uraziłem-przepraszam.dosyć mam białego paskudztwa za oknem i minusów w powietrzu...ciepełka,ciepełka,ciepełka....a tu znowu "mróz za mordę wziął i trzyma,przyszła zima,przyszła zima"pzb pozdrowienia gorące jak lipcowe słońce
OdpowiedzUsuń