czwartek, 8 stycznia 2015

zaległości

wchodzę tu dzisiaj i co? zaległości potworne. wybaczcie. święta rozleniwiają, to po pierwsze. zupełnie nie chciało mi się pisać, choć w przerwie między sprzątaniem a gotowaniem miałam dość czasu, żeby coś skrobnąć.
poza tym pogoda po świętach nie daje powodów do radości, ani do działania. znowu jakiś marazm zakłady się do nas. przygnębia mnie rzeczywistość. o ile byłoby przyjemniej w życiu, gdyby pieniądze nie były tak ważne. o ile spokojniej, gdybyśmy mogli cieszyć się wolnością i w ogóle życiem nie zważając na finanse. ale obiecuję, że jak tylko wyjdę z długów, zacznę spokojniej spać, przestanę się dolować i skupię całą swoją uwagę na dostrzeganiu tych wszystkich drobnych cudów, które dzieją się wokół mnie. może uda się już w tym roku? tego sobie życzę z całego serca :)
a Was wszystkich zapraszam od poniedziałku do zamawiania świeżutkiej kawy. pomaga w te zimne i szare dni. i poprawia humor :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

napisz nam, co o tym myślisz...

to może być interesujące