piątek, 16 stycznia 2015
słonecznie
wyszło słońce. fajnie, ale cały czas walczę ze sobą o wszystko. o to żeby wstać, żeby zejść do kuchni, żeby coś zrobić pożytecznego... ciągła walka. czasem udaje mi się wygrać, ale nawet to nie sprawia mi radości. czekam na słońce. takie prawdziwe, gorące. oszukuję się, że ono coś zmieni.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
to może być interesujące
-
spotkało mnie ostatnio rozczarowanie. bo czy to normalne, że lekarz odmawia leczenia? w dodatku nie wprost. i to jest najbardziej wkurzające...
-
zwalić by można się z nóg co rusz, co krok. co noc, to szloch i rozpacz. ale czy warto? może nie warto? chyb...
-
śniadanie dziś było królewskie. gofry z truskawkami z ogródka, miętą i własnej produkcji jogurt. pychota!!! zrobiłam wszystkim domownikom wi...



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
napisz nam, co o tym myślisz...