na dzień dzisiejszy zostaną w domu. śpią w koszyku wiklinowym, wyściełanym miękkim i ciepłym kocem. po raz pierwszy jestem kocią mamą, więc jest to dla mnie zupełnie nowa sytuacja. natura jednak sprytnie to wymyśliła i tak na prawdę wszystko dzieje się poza mną. ja na razie obserwuję, pilnuję i doglądam.
wszystkie kocięta za kilka miesięcy będą musiały znaleźć swój nowy dom, dlatego przemyślcie sprawę i może zaopiekujecie się jednym z nich. piszcie jeśli jesteście zainteresowani.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
napisz nam, co o tym myślisz...