piątek, 22 lutego 2013

zima nie odpuszcza. a ja mam jej już dosyć. chciałabym powiew wiosny, choćby maleńki.  a zima w tym roku, choć wcale nie taka ostra, to długa.
tęsknie za słońcem i zieloną trawką i truskawkami....
kilka ostatnich dni spędziłam w Warszawie. do operacji coraz bliżej, a ja jestem coraz bardziej przerażona. życie smakuje inaczej. wszystko co dzieje się wokół mnie jest jakieś inne. trochę, jakbym oglądała film, w zupełnie nierealnym tempie. co będzie? czy znowu dam radę? a może mój zapas szczęścia właśnie się wyczerpuje? zobaczymy...

5 komentarzy:

  1. Pani Agnieszko!powiem szczerze--nie będzie dobrze-będzie BARDZO DOBRZE-tak dobrze jak jeszcze nigdy nie było.będzie Pani cieszyła się jeszcze niejedną wiosną,jeszcze się Pani nimi zdąży znudzić.truskawek zje Pani jeszcze kilkaset wagonów.szczęście Pani nie opuści a dopiero nadejdzie.niedaleko znanego Pani optyka jest pyszna pierogarnia Teremok.pójdziemy tam sobie na coś pysznego a Marcin będzie dzieci pilnował:)optymizmu,Dziewczyno,optymizmu!!! :)pozdrawiam Pz blizną

    OdpowiedzUsuń
  2. :) dziękuję z całego serca. Za optymizm, wsparcie i wszystkie ciepłe słowa. Na pierogi czuję się zaproszona,ale to dopiero po operacji :)
    Trudno mi dzisiaj o optymizm, ale staram się jak mogę. Zawsze byłam pełna wiary, ale coraz trudniej mi o nią. Ale... nikt nie obiecywał mi, że będzie łatwo. :) Pozdrawiam również bardzo gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aguś, wiosna kiedyś nadejdzie, nawet może już niedługo (też do niej tęsknię). Odwagi, cierpliwości, powodzenia...

    OdpowiedzUsuń
  4. Aguś, dziękuję, że tu zajrzałaś i za wsparcie, miłe słowa. Bardzo gorąco Cię pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zaglądam tu regularnie, tylko rzadko się odzywam;)
    Pozdrawiam wiosennie:)

    OdpowiedzUsuń

napisz nam, co o tym myślisz...

to może być interesujące