sobota, 6 grudnia 2014
Mikołajki
zimno, brzydko i wilgotno. a u nas w kuchni karpatka. gorąca, pachnąca i słodka. od jakiegoś już czasu miałam ogromną ochotę na karpatkę. ta została zrobiona bez grama budyniu z torebki. wszystko zrobione w naszej kuchni. ale tym razem przepis zachowam dla siebie :p a na pyszną kawę i słodkie ciasto zapraszam do nas na wieś.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
to może być interesujące
-
spotkało mnie ostatnio rozczarowanie. bo czy to normalne, że lekarz odmawia leczenia? w dodatku nie wprost. i to jest najbardziej wkurzające...
-
zwalić by można się z nóg co rusz, co krok. co noc, to szloch i rozpacz. ale czy warto? może nie warto? chyb...
-
śniadanie dziś było królewskie. gofry z truskawkami z ogródka, miętą i własnej produkcji jogurt. pychota!!! zrobiłam wszystkim domownikom wi...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
napisz nam, co o tym myślisz...