przyszła na świat 06.XII. w sobotę o 19.30. na Mikołajki. Dostała na imię SZARPA. mieszka ze swoją mamą w naszym domu. Gruby zbudował im kojec i siedzą sobie z nami, także mamy w domu szopkę :-D.
ponieważ mama nie ma za dużo pokarmu, dokarmiamy ja butelką. u nas jak zwykle wesoło. a jak wyglądają Wasze przygotowania do świąt? :-D kto nas przebije?
poniedziałek, 8 grudnia 2014
sobota, 6 grudnia 2014
Mikołajki
zimno, brzydko i wilgotno. a u nas w kuchni karpatka. gorąca, pachnąca i słodka. od jakiegoś już czasu miałam ogromną ochotę na karpatkę. ta została zrobiona bez grama budyniu z torebki. wszystko zrobione w naszej kuchni. ale tym razem przepis zachowam dla siebie :p a na pyszną kawę i słodkie ciasto zapraszam do nas na wieś.
czwartek, 4 grudnia 2014
śniadanie we dwoje
dzień dobry!!!
cudowne śniadanie. kawa z mleczkiem i pyszna szarlotka własnego wypieku. i spokój. i cisza. starszyzna w szkole, a moje serduszko w przedszkolu. postanowiła przestać się gniewać na tą instytucję i... jak na razie jest dobrze. nie chcę zapeszać, bo skończą się moje cudowne śniadanka we dwoje.
jestem szczęściarą. kiedy wszyscy, (prawie) siedzą w pracy, nie do końca wyspani, sfrustrowani, czekający na piątek, ja siedzę w fotelu przy kominku i piję gorąca kawę. no ale ktoś musi pracować, żeby nie pracować mógł ktoś ;)
a tu podam przepis na ciacho, może się skusicie
Składniki:
Ciasto:
• 3 szklanki mąki pszennej
• 6 łyżek cukru pudru
• szczypta soli
• 200 g masła
• 90 g smalcu (w kostce, wyborowego) lub margaryny
• 1/4 szklanki zimnej wody
Nadzienie:
• 900 g jabłek
• 500 g miąższu ananasa (zważonego po obraniu i wykrojeniu środka)
• 1/3 szklanki rodzynek (opcjonalnie)
• 1/3 szklanki cukru (najlepiej trzcinowego)
• 1 łyżeczka cynamonu
• 1 cukier wanilinowy
• 1/3 szklanki mąki ziemniaczanej lub budyniu waniliowego
• garść płatków migdałów lub wiórków kokosowych
Opcjonalnie:
• jajko do posmarowania
• cukier puder
Przygotowanie:
Mąkę przesiać do miski, dodać cukier puder, sól, pokrojone w małą kosteczkę masło oraz pokrojony smalec lub margarynę. Miksować mikserem przez około 1 minutę aż powstaną drobne okruszki ciasta (lub rozcierać wszystko palcami). Dodać wodę i jeszcze przez chwilkę miksować lub zagniatać ręką, aż ciasto zacznie łączyć się w większe kawałki. Złączyć je wszystkie w jednolitą kulę. Podzielić na 2 części i wstawić do lodówki na około 1 godzinę.
Formę do pieczenia o wymiarach około 20 x 30 cm lub okrągłą tortownicę o średnicy około 27 cm posmarować masłem.
Jabłka obrać, pokroić na ćwiartki, wyciąć gniazda nasienne. Pokroić na plasterki. Ananasa obkroić ze skóry, przekroić wzdłuż na 4 części, wyciąć twardą część ze środka. Sam miąższ pokroić na kawałeczki, odmierzyć potrzebną ilość.
Jabłka i ananasa włożyć do miski, dodać rodzynki jeśli używamy, cukier, cynamon, cukier wanilinowy i budyń lub mąkę ziemniaczaną. Piekarnik nagrzać do 190 stopni C.
Formę wylepić jedną połówką ciasta, dno i 2 cm boków. Ciasta nie trzeba rozwałkowywać, można wylepić palcami. Dłońmi wymieszać nadzienie i położyć na spodzie z ciasta. Posypać płatkami migdałów lub wiórkami kokosowymi.
Drugą część ciasta rozwałkować na placek, najłatwiej pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia oprószonymi mąką. Wyciąć paski (radełkiem lub nożem) i ułożyć na owocach. Paski mogą się przeplatać. Można je posmarować roztrzepanym jajkiem.
Wstawić do piekarnika i piec przez 70 minut do zrumienienia. Wyjąć z piekarnika i podawać. Można posypać cukrem pudrem.
kwestiasmaku.com
a na kawę zapraszam do siebie, albo do zakupu na malafabrykakawy.com.pl
cudowne śniadanie. kawa z mleczkiem i pyszna szarlotka własnego wypieku. i spokój. i cisza. starszyzna w szkole, a moje serduszko w przedszkolu. postanowiła przestać się gniewać na tą instytucję i... jak na razie jest dobrze. nie chcę zapeszać, bo skończą się moje cudowne śniadanka we dwoje.
jestem szczęściarą. kiedy wszyscy, (prawie) siedzą w pracy, nie do końca wyspani, sfrustrowani, czekający na piątek, ja siedzę w fotelu przy kominku i piję gorąca kawę. no ale ktoś musi pracować, żeby nie pracować mógł ktoś ;)
a tu podam przepis na ciacho, może się skusicie
Składniki:
Ciasto:
• 3 szklanki mąki pszennej
• 6 łyżek cukru pudru
• szczypta soli
• 200 g masła
• 90 g smalcu (w kostce, wyborowego) lub margaryny
• 1/4 szklanki zimnej wody
Nadzienie:
• 900 g jabłek
• 500 g miąższu ananasa (zważonego po obraniu i wykrojeniu środka)
• 1/3 szklanki rodzynek (opcjonalnie)
• 1/3 szklanki cukru (najlepiej trzcinowego)
• 1 łyżeczka cynamonu
• 1 cukier wanilinowy
• 1/3 szklanki mąki ziemniaczanej lub budyniu waniliowego
• garść płatków migdałów lub wiórków kokosowych
Opcjonalnie:
• jajko do posmarowania
• cukier puder
Przygotowanie:
Mąkę przesiać do miski, dodać cukier puder, sól, pokrojone w małą kosteczkę masło oraz pokrojony smalec lub margarynę. Miksować mikserem przez około 1 minutę aż powstaną drobne okruszki ciasta (lub rozcierać wszystko palcami). Dodać wodę i jeszcze przez chwilkę miksować lub zagniatać ręką, aż ciasto zacznie łączyć się w większe kawałki. Złączyć je wszystkie w jednolitą kulę. Podzielić na 2 części i wstawić do lodówki na około 1 godzinę.
Formę do pieczenia o wymiarach około 20 x 30 cm lub okrągłą tortownicę o średnicy około 27 cm posmarować masłem.
Jabłka obrać, pokroić na ćwiartki, wyciąć gniazda nasienne. Pokroić na plasterki. Ananasa obkroić ze skóry, przekroić wzdłuż na 4 części, wyciąć twardą część ze środka. Sam miąższ pokroić na kawałeczki, odmierzyć potrzebną ilość.
Jabłka i ananasa włożyć do miski, dodać rodzynki jeśli używamy, cukier, cynamon, cukier wanilinowy i budyń lub mąkę ziemniaczaną. Piekarnik nagrzać do 190 stopni C.
Formę wylepić jedną połówką ciasta, dno i 2 cm boków. Ciasta nie trzeba rozwałkowywać, można wylepić palcami. Dłońmi wymieszać nadzienie i położyć na spodzie z ciasta. Posypać płatkami migdałów lub wiórkami kokosowymi.
Drugą część ciasta rozwałkować na placek, najłatwiej pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia oprószonymi mąką. Wyciąć paski (radełkiem lub nożem) i ułożyć na owocach. Paski mogą się przeplatać. Można je posmarować roztrzepanym jajkiem.
Wstawić do piekarnika i piec przez 70 minut do zrumienienia. Wyjąć z piekarnika i podawać. Można posypać cukrem pudrem.
kwestiasmaku.com
a na kawę zapraszam do siebie, albo do zakupu na malafabrykakawy.com.pl
środa, 3 grudnia 2014
zima a razem z nią mrozy... i święta
święta nadchodzą. do nas również zbliżają się wielkimi krokami.
a mrozy też nam już nie straszne. w kominku bucha ogień, a ściana wyłożona kawałkami drewna trochę ją ociepla, a do tego ładnie wygląda. lubię zimę tylko wtedy, gdy kocyk okrywa nóżki, w kominku tańczy ogień, a w kubku jest gorąca kawa, na przykład z cynamonem. wtedy żadne mrozy mi nie straszne.
mamy również dla Was ciepłą, świąteczną niespodziankę. zamawiając naszą kawę do 20 grudnia, otrzymacie ją bez kosztów za przesyłkę. czekamy na zamówienia, bo przecież święta nie mogą się odbyć bez dobrej kawy. ciepło Was ściskamy.
a mrozy też nam już nie straszne. w kominku bucha ogień, a ściana wyłożona kawałkami drewna trochę ją ociepla, a do tego ładnie wygląda. lubię zimę tylko wtedy, gdy kocyk okrywa nóżki, w kominku tańczy ogień, a w kubku jest gorąca kawa, na przykład z cynamonem. wtedy żadne mrozy mi nie straszne.
mamy również dla Was ciepłą, świąteczną niespodziankę. zamawiając naszą kawę do 20 grudnia, otrzymacie ją bez kosztów za przesyłkę. czekamy na zamówienia, bo przecież święta nie mogą się odbyć bez dobrej kawy. ciepło Was ściskamy.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
to może być interesujące
-
spotkało mnie ostatnio rozczarowanie. bo czy to normalne, że lekarz odmawia leczenia? w dodatku nie wprost. i to jest najbardziej wkurzające...
-
zwalić by można się z nóg co rusz, co krok. co noc, to szloch i rozpacz. ale czy warto? może nie warto? chyb...
-
śniadanie dziś było królewskie. gofry z truskawkami z ogródka, miętą i własnej produkcji jogurt. pychota!!! zrobiłam wszystkim domownikom wi...




