poniedziałek, 29 września 2014
niedziela prawie jak w marcu
dzień upłynął w ogrodzie. piękne słońce zachęciło nas do pracy. pomimo niedzieli. a później z Wiosenką na łące. szkoda, że już niebawem skończy się "sielanka"...
poniedziałek, 22 września 2014
deszczowo
dawno mnie nie było, ale jesień na wsi przychodzi nieco wcześniej niż w mieście. porządki w ogrodzie zdają się nie kończyć. coraz chłodniej dlatego trzeba przygotować się na zimne wieczory. i tym sposobem zupełnie nie miałam okazji, ani czasu żeby usiąść do komputera.
ale kawa jest. czeka na zapakowanie, świeżutka i pachnąca, dlatego zachęcamy do zakupów.
poza tym ruszamy z agroturystyką. każdy, kto lubi zbierać grzyby i zapuści się w nasze strony, będzie u nas mile widziany i ugoszczony. zapraszamy na dobrze wypaloną i zaparzoną kawę, swojską jajecznicę, prawdziwy chleb wypiekany przez nas, sery, twarożki i jogurt również naszego wyrobu.
ale kawa jest. czeka na zapakowanie, świeżutka i pachnąca, dlatego zachęcamy do zakupów.
poza tym ruszamy z agroturystyką. każdy, kto lubi zbierać grzyby i zapuści się w nasze strony, będzie u nas mile widziany i ugoszczony. zapraszamy na dobrze wypaloną i zaparzoną kawę, swojską jajecznicę, prawdziwy chleb wypiekany przez nas, sery, twarożki i jogurt również naszego wyrobu.
wtorek, 9 września 2014
katarek
rozpoczęłyśmy wraz z Lusią przedszkole. dzielna trzylatka wytrzymała cztery dni, a następnie dopadł ją katar i przedszkole musi czekać. pierwsze trzy dni były fantastyczne. uśmiech, radość, nowe koleżanki... czwartego dnia nadszedł kryzys. zobaczymy co wydarzy się po tym przeziębieniu.
poza tym kończymy "remont" domku dla gości chcąc jak najszybciej rozpocząć agroturystykę, na razie przez małe "a".
owieczki rosną w bok ;) jedna z nich chyba jest kotna. niebawem wiec znowu powiększy nam się rodzina. kurki niosą się obficie, (dajcie znać, jeśli jesteście zainteresowani świeżymi jajami prosto z dupki :)) Wiosenka bryka i również rośnie, a nasza Pepa pokonała ogrodzenie i znów czeka nas robota. a to świnia.
przypominam również i informuję tych którzy nie wiedzą, że jeżeli organizujecie event, spotkanie z grupą znajomych, szkolenia itp. i chcielibyście umieścić kawę jako poczęstunek, dysponujemy mobilnymi barami i chętnie przygotujemy dla Was ofertę.
walczymy. upadamy i wstajemy. i oby wystarczyło nam sił.
poza tym kończymy "remont" domku dla gości chcąc jak najszybciej rozpocząć agroturystykę, na razie przez małe "a".
owieczki rosną w bok ;) jedna z nich chyba jest kotna. niebawem wiec znowu powiększy nam się rodzina. kurki niosą się obficie, (dajcie znać, jeśli jesteście zainteresowani świeżymi jajami prosto z dupki :)) Wiosenka bryka i również rośnie, a nasza Pepa pokonała ogrodzenie i znów czeka nas robota. a to świnia.
przypominam również i informuję tych którzy nie wiedzą, że jeżeli organizujecie event, spotkanie z grupą znajomych, szkolenia itp. i chcielibyście umieścić kawę jako poczęstunek, dysponujemy mobilnymi barami i chętnie przygotujemy dla Was ofertę.
walczymy. upadamy i wstajemy. i oby wystarczyło nam sił.
środa, 3 września 2014
jesiennie i pracowicie
po pierwsze przedszkole. okazało się że Lusia odnalazła się w nim od pierwszego dnia i każdego kolejnego dnia idzie tam z jeszcze większą chęcią. wprost odwrotnie niż ja. tęsknię, martwię się i przykro mi że moja Calineczka już tak bardzo mnie nie potrzebuje.
poza tym spaliłam garnek, złapała mnie policja i zapłaciłam mandat, a nasza Papa widziana była w ogrodzie sąsiada i dzień spędziłam na budowaniu dla niej zarody. coś mi ostatnio wszystko leci z rąk. i chyba pachnie mi już wokół jesienią...
poza tym spaliłam garnek, złapała mnie policja i zapłaciłam mandat, a nasza Papa widziana była w ogrodzie sąsiada i dzień spędziłam na budowaniu dla niej zarody. coś mi ostatnio wszystko leci z rąk. i chyba pachnie mi już wokół jesienią...
poniedziałek, 1 września 2014
jesień?
są. trzy owieczki i jeden tryk. na razie są zamknięte z kurami, musimy się poznać, polubić, oswoić... stado na razie małe, ale trzeba było zacząć. a jedna z nich chyba jest konta. :-)
poza tym rozpoczął się rok szkolny. Matylda z Tymonem do szkoły a nasza Lusia od jutra w przedszkolu. ale się dzieje...
poza tym rozpoczął się rok szkolny. Matylda z Tymonem do szkoły a nasza Lusia od jutra w przedszkolu. ale się dzieje...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
to może być interesujące
-
spotkało mnie ostatnio rozczarowanie. bo czy to normalne, że lekarz odmawia leczenia? w dodatku nie wprost. i to jest najbardziej wkurzające...
-
zwalić by można się z nóg co rusz, co krok. co noc, to szloch i rozpacz. ale czy warto? może nie warto? chyb...
-
śniadanie dziś było królewskie. gofry z truskawkami z ogródka, miętą i własnej produkcji jogurt. pychota!!! zrobiłam wszystkim domownikom wi...


