środa, 16 lipca 2014

ja to mam szczęście

koń zmienił nasz tryb dnia i to jest pewne. trochę świat zaczął kręcić się wokół niego, a właściwie niej. Iwonko, jeśli to czytasz, to widzisz po zdjęciach, że Wiosenka chyba się u nas dobrze czuje.
spacerujemy całą rodziną. Jest jak członek rodziny. Lusia doszła do wniosku, że Wiosenka też jest Pawlicka. Cóż :)
a moja Czarnulka znów się kwoczy i siedzi na jajkach. może znowu nam się rodzina powiększy, tym razem o kilka małych piskląt. na nudy nie narzekamy i choć tonę w problemach i długach, to na prawdę jestem szczęśliwa. i chyba właśnie o to w życiu chodzi. spełniać siebie i swoje marzenia. pomimo wszystko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

napisz nam, co o tym myślisz...

to może być interesujące