piątek, 22 listopada 2013

wielki powrót

bardzo dawno mnie tu nie było. pisząc "tu" mam na myśli ogólnie internet. ostatni raz przy komputerze siedziałam... w czerwcu. na pewno dla moich oczu była to zbawienna przerwa, ale już wystarczy. miło jest znowu tu wpaść, poczytać, popisać, pooglądać... jednak nie da się długo wytrzymać bez dzisiejszej techniki i wszelkiego rodzaju technicznych gadżetów.
na naszej wsi możliwość posiadania internetu oczywiście istnieje, ale wyboru jest stosunkowo niewiele. niby wszyscy zapewniają, że mają najlepszy zasięg i docierają wszędzie, ale jednak okazuje się w praktyce, że albo po prostu kłamią, albo my mieszkamy na totalnym zadupiu. i skłaniałabym się raczej do tej drugiej opcji ;) zobaczymy jak poradzi sobie obecne urządzenie. puki co jestem, internet działa i daje mi to bardzo dużo radości.
przez te kilka (prawie pół roku) miesięcy wiele się u nas wydarzyło. idziemy do przodu, chociaż nie zawsze jest lekko. palarnia się rozwija i to cieszy nas najbardziej. podobno pieniądze nie dają szczęścia, ale i krowa nie daje sera ;)
wiele też planów przed nami i mam nadzieję, że je zrealizujemy. bo ważne jest to, że walczysz. wtedy jesteś zwycięzcą. a prosty w życiu jest jedynie rów na dupie.

2 komentarze:

  1. o jak się cieszę,że Pani wróciła...zdrowia i zasięgu życzę.pzb

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie, że są ze mna wierni czytelnicy :) dziekuje!!!

      Usuń

napisz nam, co o tym myślisz...

to może być interesujące