bardzo dawno mnie tu nie było. pisząc "tu" mam na myśli ogólnie internet. ostatni raz przy komputerze siedziałam... w czerwcu. na pewno dla moich oczu była to zbawienna przerwa, ale już wystarczy. miło jest znowu tu wpaść, poczytać, popisać, pooglądać... jednak nie da się długo wytrzymać bez dzisiejszej techniki i wszelkiego rodzaju technicznych gadżetów.
na naszej wsi możliwość posiadania internetu oczywiście istnieje, ale wyboru jest stosunkowo niewiele. niby wszyscy zapewniają, że mają najlepszy zasięg i docierają wszędzie, ale jednak okazuje się w praktyce, że albo po prostu kłamią, albo my mieszkamy na totalnym zadupiu. i skłaniałabym się raczej do tej drugiej opcji ;) zobaczymy jak poradzi sobie obecne urządzenie. puki co jestem, internet działa i daje mi to bardzo dużo radości.
przez te kilka (prawie pół roku) miesięcy wiele się u nas wydarzyło. idziemy do przodu, chociaż nie zawsze jest lekko. palarnia się rozwija i to cieszy nas najbardziej. podobno pieniądze nie dają szczęścia, ale i krowa nie daje sera ;)
wiele też planów przed nami i mam nadzieję, że je zrealizujemy. bo ważne jest to, że walczysz. wtedy jesteś zwycięzcą. a prosty w życiu jest jedynie rów na dupie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
to może być interesujące
-
spotkało mnie ostatnio rozczarowanie. bo czy to normalne, że lekarz odmawia leczenia? w dodatku nie wprost. i to jest najbardziej wkurzające...
-
zwalić by można się z nóg co rusz, co krok. co noc, to szloch i rozpacz. ale czy warto? może nie warto? chyb...
-
śniadanie dziś było królewskie. gofry z truskawkami z ogródka, miętą i własnej produkcji jogurt. pychota!!! zrobiłam wszystkim domownikom wi...
o jak się cieszę,że Pani wróciła...zdrowia i zasięgu życzę.pzb
OdpowiedzUsuńCiesze sie, że są ze mna wierni czytelnicy :) dziekuje!!!
Usuń