piątek, 22 lutego 2013

zima nie odpuszcza. a ja mam jej już dosyć. chciałabym powiew wiosny, choćby maleńki.  a zima w tym roku, choć wcale nie taka ostra, to długa.
tęsknie za słońcem i zieloną trawką i truskawkami....
kilka ostatnich dni spędziłam w Warszawie. do operacji coraz bliżej, a ja jestem coraz bardziej przerażona. życie smakuje inaczej. wszystko co dzieje się wokół mnie jest jakieś inne. trochę, jakbym oglądała film, w zupełnie nierealnym tempie. co będzie? czy znowu dam radę? a może mój zapas szczęścia właśnie się wyczerpuje? zobaczymy...

poniedziałek, 11 lutego 2013

za chwilę Walentynki

na hasło "Gruby, co robimy w Walentynki?", otrzymałam dziś odpowiedz, że walimy tynki. niewiele w tym romantyzmu, ale po Grubym nie mogłam spodziewać się niczego innego ;)
więcej na www.manufakturakawy.blogspot.com
a ja lubię to święto. oczywiście, zaraz przeczytam, że kochać się trzeba cały rok, że okazywanie sobie miłości raz w roku, to żadna miłość... ok, to wszystko prawda, ale dlaczego nie mielibyśmy tak szczególnie poczuć się ten raz w roku. poza tym to zawsze dobry pretekst, żeby zjeść wspólnie kolację, albo po prostu poświęcić sobie trochę czasu, zwłaszcza w dzisiejszej pogoni za... za pracą, za pieniędzmi, za czymkolwiek. tak więc coś na pewno wymyślę, czy się to Grubemu podoba, czy nie. a wszystkich, którzy podzielają moją opinię serdecznie pozdrawiam :)

piątek, 8 lutego 2013

...

spotkało mnie ostatnio rozczarowanie. bo czy to normalne, że lekarz odmawia leczenia? w dodatku nie wprost. i to jest najbardziej wkurzające.
pisałam kilka dni wcześniej o moim problemie z zębem nr "8", ale doszłam do wniosku, że powinnam opisać to bardziej dokładnie.
zanim trafiłam do lekarza który podjął się tego "wyzwania" i wyrwał mi zęba, minęłam kilku "specjalistów" wcześniej. nie będę podawała nazwisk, bo nie o to w tym chodzi, na pewno do nich już nie trafię.
tylko tak głośno się zastanawiam, czy mieli prawo mi odmówić. twierdzili, że nie mają specjalistycznych narzędzi, albo wymyślali inne głupoty. a wszystko to w momencie, kiedy uprzedzałam, że jestem chora.
to, że "przyjaciele", czy znajomi omijają mnie szerokim łukiem, bojąc się konfrontacji ze mną, to już przebolałam. już się z tym pogodziłam.
wszystko było ok, kiedy byłam w Łodzi, praktycznie zawsze dyspozycyjna, wysłuchująca kto kogo zdradził i z kim, współczująca dla pozostawionych przez współmałżonków, wspierająca dobrym słowem w momencie kryzysu, czy zwykłego dołu. kiedy nas spotkało nieszczęście i świat się zawalił, "przyjaciele" przestali istnieć :) to żadni "przyjaciele" i tyle. zwłaszcza, że nie można się ode mnie niczym zarazić, ale lekarze chyba powinni być bardziej wyedukowani.
i wreszcie trafiłam do lekarza, chirurga - stomatologa, dla którego przeprowadzenie tej "skomplikowanej operacji" trwającej dosłownie 10 minut, jaką było usunięcie zęba nie było problemem. ale zanim go znalazłam, wycierpiałam się mocno, bo nie wolno mi brać żadnych leków przeciwbólowych. nawet jeśli zostałam przyjęta z litości, to chciałabym móc powiedzieć o tym lekarzu w wiadomościach wieczornych, że ktoś taki istnieje i że dobrze, że tak jest. a ja włączam wiadomości i słyszę kto kogo zamordował, jaką i gdzie bombę podłożył, ile osób zginęło i gdzie jakaś mamuśka znowu zamordowała swoje dziecko. a Tymon pozostawia jeden i ten sam komentarz : "mamo, znowu ten horror oglądasz?"

poniedziałek, 4 lutego 2013

udany poniedziałek :)

pięknie rozpoczęty tydzień. po pierwsze pozbyłam się długo bolącej "8", czyli zęba "mądrości". chyba niewiele ma on wspólnego z rozumem, bo nie czuję się przez jego wyrwanie głupsza. wręcz przeciwnie. wiem już, że nie będę więcej czekała i wyrwę kolejną "8" zanim się popsuje.
po drugie, rusza sklep. pod naszym zdjęciem, pod napisem ZAPRASZAMY znajduje się link, po naciśnięciu którego, znajdziecie się właśnie w sklepie. możecie kupić kawę, to oczywiste i do tego najbardziej Was zapraszamy, ale również inne rzeczy, typu świecidełka czy przytulaki. wszystko handmade. !
kontakt do zamówień znajduje się na samym dole bloga.
serdecznie zapraszamy!!

to może być interesujące