środa, 27 sierpnia 2014

Guatemala

pojawiła się u nas. lekko korzenny smak i aromat. charakterystyczna nutka dymna. to Guatemala. już dziś pojawi się w sklepie na www.malafabrykakawy.com.pl wszystkich smakoszy kawy serdecznie zapraszamy.

wtorek, 26 sierpnia 2014

lato...

zmiana pogody sprawiła, że znów zaległam w łóżku. czuję, że coraz gorzej znoszę brak słońca, a mój organizm jest z dnia na dzień słabszy.
tak więc leżę. a obowiązków nie chce być mniej. kurki rosną jak na drożdżach :) Wiosenka już jest chyba nasza ;) piec do kawy bucha, a tu koniec lata. przydałby się jeszcze z miesiąc ciepła...
ale od czasu mojego ostatniego wpisu wydarzyło się też parę smutnych rzeczy. odszedł od nas Matołek. zasnął. był bardzo słaby i nie poradził sobie z życiem, chociaż dzielnie walczył.
poza tym skradziono mi telefon, a mnie i Grubemu minęło siedemnaście lat razem... 

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

niedzielnie...

cały dzień spędzony na słońcu. w wygodnym leżaczku na tarasie... milutko, wakacyjnie. chyba mnie nawet trochę słonko wymalowało. nie robiłam nic. po prostu nic. takie błogie, niedzielne lenistwo.
a po południu wybraliśmy się na przejażdżkę. konną. to brzmi dość poważnie, a przecież dopiero zaczynamy, uczymy się
Lusia radzi sobie już sama, a jazda sprawia jej ogromną radość
a tak wyglądał poranek. trójka głodomorów :)
a!!!! no i rzecz najważniejsza. wczoraj wieczorem wykluły nam się pisklęta. widziałam tylko jednego, czarnego. kwoka siedzi na nich i pilnuje, więc jej nie denerwowałam. znowu nam się rodzina powiększyła :)

to może być interesujące